"Duszno tu..."
Wyświetlono archiwalną wersję wątku ""Duszno tu..."" z forum pl.pregierz
Rafał - 21 Cze 2006, 19:03
Stoję sobie przy półce z gazetami w Megastore (wawa jakby ktoś nie wiedział). Piwnica, chłodnawo. Przeglądam specjalistyczną gazetkę. Kątem oka zauważam ekipę co podchodzi. Dziewczyna, dwóch chłopaków. Dziewczyna z półtora metra ode mnie, rozejrzała się... I do chłopaka: - Duszno tu... Cholero, przejechałabyś się rowerkiem Myśliwiecką do Wiejskiej to byś ledwo zipiała i ociekała potem. Takie uwagi o "duszeniu się" to na osobności i pzoa sklepem, w którym byłem przez 5 minut i nie zajmowałem połowy autobusu, ani tramwaja, ale 1x1 metr przy stoisku do taka cholera podchodzi z przerażeniem: "znowu komputery?!" i patrzy z wyrzutem na swojego "robaczka"... :P
Przy okazji PIETNO dla EMPiKa Megastore - za brak stojaka dla rowerów. Mają MNÓSTWO miejsca obok jachtu, za EMPiKiem, opodal bajkomatu itp. A stojaka nie ma.
Jedziemy dalej. PKP Śródmieście. Przyjeżdża pociąg. ładuję się ze swoim pojazdem do środka, w lewo do bagażowego i... jakichś dwóch mnie wyprzedza bez JAKICHKOLWIEK BAGAŻY! i zajmuje w środku miejsca. No, kij im w... Jednak za chwilę, po ustawieniu roweru w odpowiedniej pozycji do siedzenia zostaje mi tylko deska nad grzejnikiem. jedziemy. Sssssyykk... PSTRYK! TRZASK. Patrzę w lewo i już wiem, czemu panowie do bagażowego - upały to i piffffffffko czas otworzyć... PKP Ochota i... Wsiada dwóch facetów, jeden z petem w mordzie, drugi bez na szczęście. Zajmują drugą dechę naprzciwko, a ja mam "przyjemność" przez kilka następnych minut wąchania palonej jakiejś słomy z butów... Zachodni. Wsiada dziewczyna z rowerem. oczywiście bagażowy pełny... - ktoś z bagażem - rowerem - a na pozostałych 6 miejscach robole którzy _koniecznie_ musieli sobie zapalić i/lub wypić piffffffko lub dotrzymać towarzystwa komuś kto to robił. Puszki z piffkiem w cąłości wam do mordy, a pety do herbaty, albo do zjedzenia. Całą popielnicę :
Pozdrawiam Rafał
Animol - 21 Cze 2006, 17:40
Puszki z piffkiem w cąłości wam do mordy, a pety do herbaty, albo do zjedzenia. Całą popielnicę :
Pety do piwa, albo przynajmniej skiepować tytek kilka razy i kazać to wypić. Syf niesamowity.
Animol mający nieszczęście być praktykującym(*)
Marek Dyjor - 21 Cze 2006, 17:48
Stoję sobie przy półce z gazetami w Megastore (wawa jakby ktoś nie wiedział). Piwnica, chłodnawo. Przeglądam specjalistyczną gazetkę. Kątem oka zauważam ekipę co podchodzi. Dziewczyna, dwóch chłopaków. Dziewczyna z półtora metra ode mnie, rozejrzała się... I do chłopaka: - Duszno tu... Cholero, przejechałabyś się rowerkiem Myśliwiecką do Wiejskiej to byś ledwo zipiała i ociekała potem. Takie uwagi o "duszeniu się" to na osobności i pzoa sklepem, w którym byłem przez 5 minut i nie zajmowałem połowy autobusu, ani tramwaja, ale 1x1 metr przy stoisku do taka cholera podchodzi z przerażeniem: "znowu komputery?!" i patrzy z wyrzutem na swojego "robaczka"... :P
w sumie to kompletnie nei rozumiem o co ci chodzi???
chyba że ty się wpierdzieliłeś tam razem rowerem...
moon - 21 Cze 2006, 18:10
Dziewczyna z półtora metra ode mnie, rozejrzała się... I do chłopaka:
- Duszno tu... Cholero, przejechałabyś się rowerkiem Myśliwiecką do Wiejskiej to byś ledwo zipiała i ociekała potem. Takie uwagi o "duszeniu się" to na osobności i pzoa sklepem, w którym byłem przez 5 minut i nie zajmowałem połowy autobusu, ani tramwaja, ale 1x1 metr przy stoisku do taka cholera podchodzi z przerażeniem: "znowu komputery?!" i patrzy z wyrzutem na swojego "robaczka"... :P
kurde, ludzie, ja W OGÓLE nie rozumiem, o co tu cholera chodzi?! jakie duszno, jaki rower, jakie komputery i co ma 1m2 przy stoisku do tego wszystkiego???
mOOn
YamroZ - 22 Cze 2006, 03:48
kurde, ludzie, ja W OGÓLE nie rozumiem, o co tu cholera chodzi?! jakie duszno, jaki rower, jakie komputery i co ma 1m2 przy stoisku do tego wszystkiego??? mOOn
Cholera zgadzam się z mOOn'em. Musi jakaś choroba...
Jacek Marek - 22 Cze 2006, 03:57
| Dziewczyna z półtora metra ode mnie, rozejrzała się... I do chłopaka: | - Duszno tu...
- coś śmierdzi
| Cholero, przejechałabyś się rowerkiem Myśliwiecką do Wiejskiej to byś | ledwo zipiała i ociekała potem.
- wyjaśnienie dlaczego coś śmierdzi
| Takie uwagi o "duszeniu się" to na osobności i pzoa sklepem, w którym | byłem przez 5 minut i nie zajmowałem połowy autobusu, ani tramwaja, | ale 1x1 metr przy stoisku do taka cholera podchodzi z
-coś śmierdzi - ma pretensje że śmierdzi
| przerażeniem: "znowu komputery?!" i patrzy z wyrzutem na | swojego "robaczka"... :P
-a to przypadłość kobiet "informatyków" - niektórych śmieszy
kurde, ludzie, ja W OGÓLE nie rozumiem, o co tu cholera chodzi?! jakie duszno, jaki rower, jakie komputery i co ma 1m2 przy stoisku do tego wszystkiego???
Mam nadzieję że zrozumiałem przedpiścę...
MSPANC JM
Carrie - 22 Cze 2006, 11:07
A myślałam, że to mnie od gorąca się obwody myślowe przegrzały i nijak nie mogę zrozumieć, za co i kogo piętnował Rafał :
| Dziewczyna z półtora metra ode mnie, rozejrzała się... I do chłopaka: | - Duszno tu... - coś śmierdzi
Yhy. W jednej książce młodzieżowej było: "Lecz się z kompleksów, bo za jakiś czas ktoś powie 'deszcz pada' a ty będzesz myślał, że to o twoich uszach." : Ponoć kobiety lubią nie mówić wprost, ale między "duszno" a "coś tu nieciekawie wonieje" różnica jednak jest spora ;)
| Cholero, przejechałabyś się rowerkiem Myśliwiecką do Wiejskiej to byś | ledwo zipiała i ociekała potem. - wyjaśnienie dlaczego coś śmierdzi
Świeży pot nie śmierdzi aż tak okropnie. Dopiero taki rozkładający się.
| Takie uwagi o "duszeniu się" to na osobności i pzoa sklepem, w którym | byłem przez 5 minut i nie zajmowałem połowy autobusu, ani tramwaja, | ale 1x1 metr przy stoisku do taka cholera podchodzi z -coś śmierdzi - ma pretensje że śmierdzi
Wręcz przeciwnie, to autor ma pretensje, bo mu się wydawało, że ktoś powiedział, że etc. Tylko nie wiem, dlaczego jest zdania, że dziewczyna ma z nim o swoich dusznościach rozmawiać na osobności i poza sklepem :
| przerażeniem: "znowu komputery?!" i patrzy z wyrzutem na | swojego "robaczka"... :P -a to przypadłość kobiet "informatyków" - niektórych śmieszy
Boki zrywać ;P
| kurde, ludzie, ja W OGÓLE nie rozumiem, o co tu cholera chodzi?! | jakie duszno, jaki rower, jakie komputery i co ma 1m2 przy stoisku do | tego wszystkiego??? Mam nadzieję że zrozumiałem przedpiścę...
Gratuluję :) Ja zdecydowanie nie zrozumiałam ;
Pozdrawiam, Carrie [jak wyszłam z pracy na dwór, to dopiero zrobiło mi się duszno!]
Rafał - 22 Cze 2006, 18:26
w sumie to kompletnie nei rozumiem o co ci chodzi???
O 2 rzeczy: - tez nie lubię smrodu w autobusach itp itd - ale czasem się inaczej nie da. I wówczas sam śmierdzę w środkach lokomocji miejskiej, aczkolwiek potem świeżym, z danego dnia... ;)
chyba że ty się wpierdzieliłeś tam razem rowerem...
Nie, aż tyle to on wart nie jest...
Pozdrawiam Rafał
Marek Dyjor - 22 Cze 2006, 16:50
| w sumie to kompletnie nei rozumiem o co ci chodzi???
O 2 rzeczy: - tez nie lubię smrodu w autobusach itp itd - ale czasem się inaczej nie da. I wówczas sam śmierdzę w środkach lokomocji miejskiej, aczkolwiek potem świeżym, z danego dnia... ;)
znaczy wlazłeś cuchnący do EMPIKU i dziwisz się że ludziom to przeszkadza
to ja napiętnuję ochronę że cie wpuściła... Jak ktoś lubi rowerek to niech przed pójściem do normalnych cywilizowanych miejsc idzie pod prysznic... ;-)
Jacek Plumpi - 22 Cze 2006, 17:36
- tez nie lubię smrodu w autobusach itp itd - ale czasem się inaczej nie da. I wówczas sam śmierdzę w środkach lokomocji miejskiej, aczkolwiek potem świeżym, z danego dnia... ;)
To ja Wam opowiem co mi się kiedyś zabawnego przydarzyło.
Było to dość dawno, kiedy auto było luksusem i z tego powodu dojeżdżałem do pracy środkami komunikacji miejskiej, w tym przypadku tramwajem. Kupiłem nowe buty skórzane, w których miałem w następnym dniu iść na imprezę. Założyłem je więc na nogi i poszedłem do pracy, aby choć trochę je rozbić przed imprezą, bo nowy but w tańcu lubi obetrzeć nogi. W pracy doradzono mi, że najlepiej jest namoczyć skórę czystym spirytusem i założyć buty na nogi i pochodzić w nich, aż spirytus całkowicie odparuje. Faktycznie metoda jest dobra i skuteczna, ale byłem w pracy i nie mogłem wyjść aby kupić spirytus, a poza tym jeszcze mogli by mnie wywalić z pracy jak bym się próbował przedostać przez bramę z butelką :) Ale akurat się okazało, że jest denaturat pod ręką. Skórę pieknie namoczyłem. Buty wcisnąłem na nogi i jest OK. Na początku tylko trochę śmierdziało, ale potem przestało. Czas wracać do domu. Wsiadłem do tramwaju, a tu o dziwo jak zawsze był tłok tak nagle opustoszało połowę wagonu. A po chwili słyszę z drugiego końca tramwaju rozmowę dwóch gości "widzisz Pan jak to ludziska chleją ten denaturat" :))) Problem polegał na tym, że po jakimś czasie mój nos przyzwyczaił się do smrodu denaturatu i nie myślałem, że jeszcze tak śmierdzę :))))
Jacek "Plumpi"
BLE_Maciek - 23 Cze 2006, 05:14
jednego z serwerow news nastepujace dane:
- Duszno tu...
No i ?
Cholero, przejechałabyś się rowerkiem Myśliwiecką do Wiejskiej to byś ledwo zipiała i ociekała potem. Takie uwagi o "duszeniu się" to na osobności i pzoa sklepem, w którym
Myślałem że to ja cierpię na jakieś manie, ale Ty to bijesz wszelkie rekordy. Zapewne w sklepie było duszno i taka uwaga wcale nie musiała dotyczyć tego że śmierdzisz tylko że duszno właśnie jest. A poza tym jeżeli to było faktycznie pod twoim adresem (nie sądzę) i było na miejscu to nie ma się co obrażać...
byłem przez 5 minut i nie zajmowałem połowy autobusu, ani tramwaja,
tramwajU
ale 1x1 metr przy stoisku do taka cholera podchodzi z przerażeniem: "znowu komputery?!" i patrzy z wyrzutem na swojego "robaczka"... :P
No i ?
Sorry, ale nie rozumiem o co Ci chodzi. Wszędzie doszukujesz się jakichś działań przeciwko tobie. Więcej luzu.
PKP Ochota i... Wsiada dwóch facetów, jeden z petem w mordzie, drugi
A za zmuszanie innych do wdychania tytoniowego smrodu to faktycznie piętno.
Wałęsa strikes back
Egzekwowanie pierwszeństwa
No proszę... Chyba się przejęli
FunLove'a
wybrzeze gdansk
eksport przeBCroczystoB6ci do pgn corel
rzeszF3w geologia
regiony nadwyi9BFek
prosba o porade w sprawie dolu
Po prostu nie potrafii9EA
dieta;peB3nowartoB6ciowa
moderatorzy
ngc 112
Skupisko postów z for dyskusyjnych : Index
|
|